Baza dzieci do adopcji 2023. Osoby chcące adoptować dziecko, mogą przeglądać profile dzieci do adopcji na rozmaitych stronach internetowych. Na adopcję czekają zarówno dzieci z Polski, jak i całego świata. Ośrodek adopcyjny w Żarach posiada własny katalog dzieci do adopcji, dostępny bezpośrednio w placówce.
Adopcja dziecka z Ukrainy 2022. Do fundacji i organizacji pomocowych zgłasza się coraz więcej Polaków z pytaniem, czy można adoptować dziecko z Ukrainy. Być może odpowiedź niektórych rozczaruje, ale niestety – nie. Nie można ot tak, bez formalności, adoptować dziecka z Ukrainy, nawet jeśli pozostaje ono bez opieki.
wyrazić zgod ę na przewiezienie dziecka, które ma by ć przysposobione do innego pa ństwa i przeprowa-1 K. Potrzebowski, Adopcja w ustawodawstwie francuskim, „Nowe Prawo” 1977, nr 9, s. 1260-1266, E. P łonka, Przysposobienie według prawa francuskiego po reformie z 1976 r., “Studia Cywilistyczne, Tom XXXIV, 1988,
Druga Mama - adopcja dziecka. 2,763 likes · 1 talking about this. Miejsce spotkań, wymiany doświadczeń i informacji dla rodziców adopcyjnych oraz wszystkich tych, któr
. Jako matka dziecka po ciężkiej zamartwicy i skrajnego wcześniaka wtracę się... FAS też się tego i nie tylko tego obawiałam myśląc o adopcji. Z tym, że chciałam adoptować najlepiej rodzeństwo, maluszka i starszaka, może nawet nastolatka. Myśląc o adopcji trzeba się ze wszystkim liczyc i mierzyć. Dzieci są po przejściach i choc miłość ma moc sprawczą, to wszystkiego niestety nie wypełni i nie zmieni. Nie bez powodu przygotowanie do adopcji trwa tyle czasu. Warto podjąć ta drogę jeśli myślicie o adopcji. Zobaczyć z czym trzeba stanąć oko w oko. Zawsze sam proces można przerwać i nie jest hańbą rezygnacja. W każdym momencie zanim trafi do nas dziecko można zrezygnowac. Trzeba się zastanowić, czy jesteśmy w stanie dać maluchowi to, czego potrzebuje. Bo choroby, upośledzenia itp to rzeczy bardzo ciężkie, trudno je znosic nawet jeśli ma się rodzone dzieci a co dopiero "czyjes". Wiem co mówię, bo choć w ubieglym roku urodziłam syna i również niespodzianie w ubiegłym roku urodziłam córkę, dzieci na które tak czekałam (ponad 5 lat) i o które tak mocno walczyłam (bo mówili mi, że dzieci mieć nie będę) to są chwile, że wymiekam. Zwłaszcza jeśli od września do grudnia ciągle jesteśmy w szpitalu, czy walczę o każdą najdrobniejsza czynność, która zdrowym dzieciom przychodzi bez problemu jak jedzenie, chodzenie, wypróżnianie... Naprawdę jestem harda babka, a jednak wymiekam. W adopcji... W ogóle w macierzynstwie jest o co drżeć i się troszczyć. Dla mnie to ogromna walka od samego początku, najpierw o poczęcie, potem utrzymanie, potem bezpieczny poród, teraz rozwój... w mojej rodzinie to ogromne wyzwanie i czytając posty mam wrażeniem, że łatwo przychodzi mówienie o chorym dziecku, a inaczej życie z takim dzieckiem. Ja się zawsze tego bałam, bo wiem jakie to trudne. Całe życie przebywałam wśród niepełnosprawnych. Sama do nich należę, choć nie mam orzeczenia, ale tylko dlatego, że całe życie walczyłam, by go nie mieć. I niestety choć ma się wielokrotnie dość i chce się z krzykiem uciec, to przy problemach niestety nie można tego zrobić. Nigdy nie mozna się poddawać, nawet jeśli w ośrodku adopcyjnym twierdzą, że się nie nadajecie. Jak wyrzucają drzwiami, to wchodzi się oknem, albo kominem. Po tym mniej więcej poznać czy komuś rzeczywiście zależy na dziecku, na stworzeniu mu domu, na adopcji. W tym procesie wszyscy będa przeszkadzać, a wy musicie być ponad to... Adopcja to wyboista i kręta droga, ... ale cel dla wytrwałych jest do osiągnięcia. A więc w adopcji strach przed trudnościami jest zdrowy. I jeśli paraliżuje przed adopcja, to warto się z procesu wycofać.
Adopcja to jedna z najpiękniejszych decyzji w życiu wielu rodziców. Rodzina zastępcza to forma opieki wzorowana na modelu wychowania rodzinnego (naturalnego) dla dzieci i młodzieży trwale lub tymczasowo pozbawionych pieczy rodzicielskiej. Intencją i założeniem opieki zastępczej jest jej tymczasowość, w związku z czym, dziecko powinno przebywać w niej do momentu uregulowania sytuacji życiowej własnej rodziny. Oczywiście nie można wykluczyć i takich sytuacji, gdzie dziecko pozostanie pod opieką zastępczą aż do momentu usamodzielnienia, czyli osiągnięcia pełnoletności. Utworzenie rodziny zastępczej, w przeciwieństwie do adopcji, nie powoduje powstania więzi rodzinno – prawnej pomiędzy rodzicami zastępczymi a dzieckiem. W opiece zastępczej nie ma więc mowy o wzajemnych obowiązkach alimentacyjnych, dziedziczeniu, zmianie nazwiska oraz władzy rodzicielskiej. Zadania wychowawcze względem dziecka w rodzinie zastępczej podlegają również nadzorowi ze strony ośrodków adopcyjno – opiekuńczych lub ośrodków pomocy społecznej. Przepisy prawne (zwłaszcza Rozporządzenia do Ustawy o Pomocy Społecznej) nakładają obowiązek organizacji opieki zastępczej na centra pomocy rodzinie lub na ich zlecenie ośrodkom adopcyjno – opiekuńczym. Do zadań wyżej wymienionych instytucji należy również przeprowadzanie wywiadów środowiskowych pod kątem weryfikacji zasadności dalszego pobytu dziecka w rodzinie zastępczej oraz wspieranie tych rodzin w sytuacji kryzysu i pomoc przy rozwiązywaniu problemów wychowawczych. Cytowane wyżej przepisy prawne dokonują rozróżnienia opieki zastępczej na rodziny spokrewnione, czyli utworzone przez bliższych lub dalszych krewnych dziecka oraz rodziny niespokrewnione. Rodzina zastępcza niespokrewniona może zostać zawiązana po odpowiednim przygotowaniu i przeszkoleniu się kandydatów do pełnienia tej roli. Obowiązkowe szkolenia dla przyszłych rodzin zastępczych prowadzone są przez ośrodki adopcyjno – opiekuńcze w oparciu o programy szkoleniowe zatwierdzone przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych programów szkoleniowych jest PRIDE/Rodzinna Opieka Zastępcza i Adopcja. Najważniejszym elementem programu a w konsekwencji obowiązkiem każdej rodziny zastępczej jest podtrzymywanie – w miarę możliwości i odpowiednio do potrzeb dziecka – emocjonalnego kontaktu z rodziną naturalną. Szkolenie pomaga kandydatom na rodziny zastępcze w zrozumieniu tego problemu oraz pokazuje sposoby radzenia sobie z nim. W rodzinnej opiece zastępczej można wyróżnić, ze względu na główny cel jej działalności (funkcji), rodziny zastępcze: – opiekuńcze, sprawujące opiekę nad dziećmi trwale pozbawionymi opieki własnej rodziny, są to tzw. rodziny zastępcze długoterminowe, – pełniące rolę pogotowia rodzinnego, mogą pobierać wynagrodzenie zarówno w czasie opieki nad dzieckiem, jak w czasie pozostawania w pogotowiu, mają obowiązek przyjmować każde dziecko do 10 roku życia w sytuacji kryzysu rodzinnego, – terapeutyczne, dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej dotkniętych kalectwem oraz wymagających szkolnictwa specjalnego, – preadopcyjne, rodziny dla dzieci wobec których trwa postępowanie sądowe o przysposobienie (adopcję), – resocjalizacyjne, tworzone na podstawie przepisów Ustawy o Postępowaniu w Sprawach Nieletnich. Rodzinę zastępczą mogą utworzyć zarówno małżeństwo, jak i osoba samotna. Pierwszeństwo w utworzeniu rodziny zastępczej dla danego dziecka mają jego krewni lub osoby wskazane przez rodziców. Podstawową jednak cechą kandydatów nie jest tylko ich bliskość z dzieckiem, ale odpowiednia rękojmia prawidłowego wykonywania obowiązków wychowawczych względem dziecka. W wielu więc przypadkach rodziny zastępcze niespokrewnione są bardziej pożądane niż spokrewnione. Od kandydatów na opiekunów zastępczych wymaga się: odpowiednich warunków mieszkaniowych, stałego źródła utrzymania, polskiego obywatelstwa, stałego zamieszkania na terenie Polski, korzystania w pełni z praw cywilnych i obywatelskich, dobrego stanu zdrowia zarówno fizycznego jak i psychicznego. Rodziną zastępczą nie mogą być osoby, którym w przeszłości odebrano władzę rodzicielską wobec własnych dzieci. Przy doborze rodziny zastępczej dla danego dziecka bierze się również pod uwagę odpowiednią różnicę wieku. Jeżeli dziecko, które ukończyło 13 rok życia i winno być umieszczone w rodzinie zastępczej, wtedy konieczna jest również jego zgoda. Rodzina zastępcza otrzymuje miesięcznie od właściwego starosty pomoc finansową na pokrycie części kosztów utrzymania dziecka. Wysokość pomocy uzależniona jest od sytuacji materialnej rodziny zastępczej (dotyczy rodzin spokrewnionych) oraz od wieku i stanu zdrowia dziecka (dotyczy rodzin niespokrewnionych). Rodzina zastępcza to forma opieki wzorowana na modelu wychowania rodzinnego (naturalnego) dla dzieci i młodzieży trwale lub tymczasowo pozbawionych pieczy rodzicielskiej. Intencją i założeniem opieki zastępczej jest jej tymczasowość, w związku z czym, dziecko powinno przebywać w niej do momentu uregulowania sytuacji życiowej własnej rodziny. Oczywiście nie można wykluczyć i takich sytuacji, gdzie dziecko pozostanie pod opieką zastępczą aż do momentu usamodzielnienia, czyli osiągnięcia pełnoletności. Utworzenie rodziny zastępczej, w przeciwieństwie do adopcji, nie powoduje powstania więzi rodzinno – prawnej pomiędzy rodzicami zastępczymi a dzieckiem. W opiece zastępczej nie ma więc mowy o wzajemnych obowiązkach alimentacyjnych, dziedziczeniu, zmianie nazwiska oraz władzy rodzicielskiej. Zadania wychowawcze względem dziecka w rodzinie zastępczej podlegają również nadzorowi ze strony ośrodków adopcyjno – opiekuńczych lub ośrodków pomocy społecznej. Przepisy prawne (zwłaszcza Rozporządzenia do Ustawy o Pomocy Społecznej) nakładają obowiązek organizacji opieki zastępczej na centra pomocy rodzinie lub na ich zlecenie ośrodkom adopcyjno – opiekuńczym. Do zadań wyżej wymienionych instytucji należy również przeprowadzanie wywiadów środowiskowych pod kątem weryfikacji zasadności dalszego pobytu dziecka w rodzinie zastępczej oraz wspieranie tych rodzin w sytuacji kryzysu i pomoc przy rozwiązywaniu problemów wychowawczych. Cytowane wyżej przepisy prawne dokonują rozróżnienia opieki zastępczej na rodziny spokrewnione, czyli utworzone przez bliższych lub dalszych krewnych dziecka oraz rodziny niespokrewnione. Rodzina zastępcza niespokrewniona może zostać zawiązana po odpowiednim przygotowaniu i przeszkoleniu się kandydatów do pełnienia tej roli. Obowiązkowe szkolenia dla przyszłych rodzin zastępczych prowadzone są przez ośrodki adopcyjno – opiekuńcze w oparciu o programy szkoleniowe zatwierdzone przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych programów szkoleniowych jest PRIDE/Rodzinna Opieka Zastępcza i Adopcja. Najważniejszym elementem programu a w konsekwencji obowiązkiem każdej rodziny zastępczej jest podtrzymywanie – w miarę możliwości i odpowiednio do potrzeb dziecka – emocjonalnego kontaktu z rodziną naturalną. Szkolenie pomaga kandydatom na rodziny zastępcze w zrozumieniu tego problemu oraz pokazuje sposoby radzenia sobie z nim. W rodzinnej opiece zastępczej można wyróżnić, ze względu na główny cel jej działalności (funkcji), rodziny zastępcze: – opiekuńcze, sprawujące opiekę nad dziećmi trwale pozbawionymi opieki własnej rodziny, są to tzw. rodziny zastępcze długoterminowe, – pełniące rolę pogotowia rodzinnego, mogą pobierać wynagrodzenie zarówno w czasie opieki nad dzieckiem, jak w czasie pozostawania w pogotowiu, mają obowiązek przyjmować każde dziecko do 10 roku życia w sytuacji kryzysu rodzinnego, – terapeutyczne, dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej dotkniętych kalectwem oraz wymagających szkolnictwa specjalnego, – preadopcyjne, rodziny dla dzieci wobec których trwa postępowanie sądowe o przysposobienie (adopcję), – resocjalizacyjne, tworzone na podstawie przepisów Ustawy o Postępowaniu w Sprawach Nieletnich. Rodzinę zastępczą mogą utworzyć zarówno małżeństwo, jak i osoba samotna. Pierwszeństwo w utworzeniu rodziny zastępczej dla danego dziecka mają jego krewni lub osoby wskazane przez rodziców. Podstawową jednak cechą kandydatów nie jest tylko ich bliskość z dzieckiem, ale odpowiednia rękojmia prawidłowego wykonywania obowiązków wychowawczych względem dziecka. W wielu więc przypadkach rodziny zastępcze niespokrewnione są bardziej pożądane niż spokrewnione. Od kandydatów na opiekunów zastępczych wymaga się: odpowiednich warunków mieszkaniowych, stałego źródła utrzymania, polskiego obywatelstwa, stałego zamieszkania na terenie Polski, korzystania w pełni z praw cywilnych i obywatelskich, dobrego stanu zdrowia zarówno fizycznego jak i psychicznego. Rodziną zastępczą nie mogą być osoby, którym w przeszłości odebrano władzę rodzicielską wobec własnych dzieci. Przy doborze rodziny zastępczej dla danego dziecka bierze się również pod uwagę odpowiednią różnicę wieku. Jeżeli dziecko, które ukończyło 13 rok życia i winno być umieszczone w rodzinie zastępczej, wtedy konieczna jest również jego zgoda. Rodzina zastępcza otrzymuje miesięcznie od właściwego starosty pomoc finansową na pokrycie części kosztów utrzymania dziecka. Wysokość pomocy uzależniona jest od sytuacji materialnej rodziny zastępczej (dotyczy rodzin spokrewnionych) oraz od wieku i stanu zdrowia dziecka (dotyczy rodzin niespokrewnionych).
Przez Ciasteczkowy_Potwór, 14 Maj 2016 w Dzieci Ciasteczkowy_Potwór 7 Vaclawa678 0 orczak 0 Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze Zaloguj się Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej. Zaloguj się
Wydawałoby się, że by zaadoptować dziecko potrzebne jest jedynie serce pełne miłości i chęć dzielenia się nią z małym człowiekiem, który najbardziej na świecie pragnie być kochanym. To jedynie teoria, bo w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Przekonały się o tym dwie kobiety, które przez długi czas przedzierały się przez skomplikowany system adopcyjny. Zobacz film: "Jak radzić sobie z infekcjami u dzieci?" "Dusze dzieci mieszkają w Niebie. Kiedy zapragną przyjść na ziemię, wybierają sobie rodziców. Ale czasami mama, którą Duszyczka sobie wybrała, nie może sama urodzić dziecka. Wtedy takie dziecko rodzi inna kobieta. Do wybranych przez to dziecko rodziców przychodzi Anioł i szepcze im do ucha, że przyszedł czas, by zacząć szukać ich dziecka. Oni jednak nie wiedzą nawet, gdzie i jak zacząć. I tak dobry Bóg zsyła na ziemię Anioła, którego zadaniem jest pomoc dzieciom i rodzicom odnaleźć się. (…) Anioły muszą bardzo dokładnie poznać wszystkich poszukujących rodziców oraz oczkujące dzieci, by nie popełnić żadnego błędu" – pisze Agata Komorowska w swojej debiutanckiej książce „Anioły mówią szeptem”. Fragment książki "Anioły mówią szeptem" Agaty Komorowskiej (Archiwum prywatne) O adopcji zaczęła myśleć osiem lat temu. Była przekonana, że będzie witana z otwartymi ramionami. Pierwszy krok? Telefon do znalezionego w sieci ośrodka adopcyjnego. – Przedstawiłam swoje intencje adopcyjne, a tam niezbyt miła pani odparła, że może bym tak wzięła jakieś chore dziecko, bo wszyscy chcą małe, piękne i zdrowe, a tych chorych nikt nie chce. 1. Rodziny lepsze i gorsze Agata Komorowska długo dochodziła do siebie po tym telefonie. Na tym etapie nic nie wiedziała na temat adopcji, myślała – pewnie zresztą jak większość społeczeństwa – że to będzie bardzo prosta procedura. Tyle dzieci czeka na prawdziwy dom! I jeszcze ta „propozycja” zaadoptowania chorego dziecka przedstawiona w mało delikatny sposób. To jednak nie zraziło Agaty do dalszych poszukiwań. Czuła, że jej dziecko gdzieś na nią czeka, nie mogła go zwieść. Swoje kroki skierowała więc do katolickiego ośrodka adopcyjnego, gdzie przywitano ją bardzo miło. Rozmowa przebiegała pomyślnie aż do pewnego momentu. – Nagła zmiana frontu nastąpiła w chwili, gdy opowiadając o naszej rodzinie powiedziałam, że mam syna z zespołem Downa – wspomina. Agata i jej mąż usłyszeli, że ich przypadek będzie musiał być rozpatrzony na specjalnej komisji. Gdy spytali, czy mogą w niej uczestniczyć, by móc odpowiedzieć na ewentualne pytania lub rozwiać jakieś wątpliwości co do funkcjonowania ich rodziny, otrzymali odpowiedź odmowną. Po paru dniach zadzwonił telefon. "Powiedzieli, że to pomyłka, że nic z tego nie będzie, bo mamy syna z zespołem Downa" – miała później napisać Agata Komorowska w swojej książce. Ale dalej czytamy: "(…) Czasem dostajemy kłodę pod nogi tylko po to, by poczuć siłę pragnienia. Po to, by podjąć ostateczną decyzję. Wtedy szept staje się krzykiem, który pcha do celu". Agata napisała listy do ośrodków adopcyjnych w promieniu dwóch godzin jazdy od swojego miejsca zamieszkania. Opisała sytuację swojej rodziny i ich motywacje. Odpowiedziały dwa ośrodki i już miesiąc później w jednym z nich małżeństwo rozpoczęło procedurę przygotowawczą do adopcji. Regularnie spotykali się z psychologiem. Przeszli procedurę kwalifikacyjną, po której nastąpiło szkolenie dla kandydatów na rodziny adopcyjne. – Potem już tylko czekaliśmy, aż znajdzie się dla nas odpowiednie dziecko, a raczej dziecko, dla którego mogliśmy być odpowiednimi rodzicami. 2. Dzieci za stare na miłość Tak było osiem lat temu. Dzisiaj procedury te wyglądają nieco inaczej. Kandydaci na rodziców adopcyjnych powinni się zgłaszać do odpowiedniego dla ich miejsca zamieszkania Centrum Pomocy Rodzinie, która to instytucja koordynuje i nadzoruje procedury adopcyjne. Niektóre rodziny, które chcą zaadoptować dziecko, decydują się na bezpośredni kontakt z domami dziecka. Taki krok odradza jednak Agata Komorowska: – Moje osobiste doświadczenia w tym zakresie są bardzo złe i mam wiele sygnałów, że osoby chętne do adopcji nie zawsze są tam odpowiednio traktowane. Okazuje się, że adopcja w Polsce nie jest łatwą procedurą. Dzieci do adopcji jest niewiele, bo większość kilkulatków przebywających w domach dziecka nie ma uregulowanej sytuacji rodzinnej. Oznacza to, że rodzice nadal mają przynajmniej część praw rodzicielskich. Taka sytuacja może utrzymywać się nawet przez wiele lat, a dzieciom w wieku szkolnym, które spędziły w placówkach wychowawczych wiele lat, bardzo ciężko jest znaleźć rodzinę adopcyjną. Takich dzieci już nikt nie chce, bo są "za stare". – To bardzo dla nich krzywdzące, bo one potrzebują miłości, zaufania i czułości tak samo, a nawet bardziej niż te małe. Owszem, mogą sprawiać problemy wychowawcze, ale które dzieci ich nie sprawiają? – pyta Agata Komorowska. W Polsce dzieci starsze i chore mają ogromne problemy ze znalezieniem domu. W takiej sytuacji umożliwia się im adopcję międzynarodową. Adopcja w Polsce nie jest łatwą procedurą (123RF) Nie pomagają również stereotypy. W naszych głowach funkcjonuje obraz dzieci z domów dziecka, który budzi w nas lęk. Wystawiamy im opinię, choć ich nie znamy. A przecież każde dziecko to inna historia, nierzadko dramatyczna, wypełniona cierpieniem. – Świadomie wypowiedziane 'kocham cię' przez dorastające już dziecko jest świętem i wielkim darem, wielką nagrodą za zaufanie i miłość, które się dało bez żadnej gwarancji zwrotu. Adoptując małe dzieci, to my wybieramy i my podejmujemy decyzję. Przy adopcji dzieci starszych sami jesteśmy poddawani ocenie i dziecko ma prawo do własnego wyboru. Dlatego to 'kocham cię' jest takie cenne, bo świadome i z wyboru. To magia, która powstaje pomiędzy potencjalnymi rodzicami adopcyjnymi i dzieckiem – mówi Agata Komorowska. 3. Singiel? To nie rodzina! Specjaliści widzą, że system adopcyjny w Polsce nie jest doskonały. Od wielu lat próbują go modyfikować, a wprowadzane zmiany mają jeden cel: usprawnić proces adopcji. Wprowadzone nie tak dawno przepisy dają szansę na wcześniejsze uregulowanie sytuacji dzieci przebywających w ośrodkach opiekuńczych. W chwili obecnej dziecko może przebywać w domu dziecka albo w opiece zastępczej przez 18 miesięcy. Po tym okresie specjalna komisja decyduje, czy może ono wrócić do rodziny biologicznej. Jeśli nie, to z urzędu wszczynana jest procedura pozbawienia rodziców praw rodzicielskich i dziecko ma szansę szybciej trafić do adopcji. Formą opieki nad dzieckiem jest również rodzina zastępcza. Jest ona nieco bardziej liberalna, jeśli pod uwagę weźmie się wymagania stawiane przed kandydatami. – Rodziną zastępczą może bez problemu zostać singiel lub singielka, para żyjąca w konkubinacie, czy mająca swoje biologiczne dzieci, nawet te niepełnosprawne. Adopcja jest niestety głównie przewidziana dla małżeństw z długim stażem i idealną historią. Do rodziny zastępczej może trafić dziecko z nieuregulowaną sytuacją rodzinną lub takie, które nie może znaleźć rodziców adopcyjnych – podpowiada Agata Komorowska. Prawo nie zabrania osobom niezamężnym adoptować dziecka. W teorii więc singiel może zostać rodzicem adopcyjnym. W praktyce jednak jest to wręcz niemożliwe. Przekonała się o tym Katarzyna, czterdziestoletnia panna. Realizację marzeń o dziecku rozpoczęła, zgłaszając się do katolickiego ośrodka adopcyjnego. Tam niemal od razu powiedziano jej, że ma niewielkie szanse. – Singiel jest na cenzurowanym, bo nie liczy się fakt, że ma on wszystko, co najważniejsze: miłość, czas, pieniądze. Nie ma drugiej połówki w postaci męża. Koniec i kropka – mówi. Katarzyna w ośrodku adopcyjnym walczyła też ze stereotypami, a z tymi trudno przecież wygrać. W trakcie rozmowy z psychologiem, specjalista zasugerował kobiecie, że skoro jest niezamężna, a ponadto nie ma doświadczenia np. straty dziecka lub jeśli nie jest bezpłodna, to adopcja stanowi dla niej rodzaj kaprysu. Okrzyknięto ją karierowiczką, która gdy zorientowała się, że jest za późno, by mieć własne dziecko, pomyślała sobie, że je zaadoptuje. – To krzywdzące dla tych osób, dla których decyzja o macierzyństwie adopcyjnym jest przemyślana i ugruntowana, nie jest egoistyczną zachcianką, ale wynika z chęci bezinteresownego obdarowania drugiego człowieka miłością, czułością i troską oraz zapewnienia mu możliwości szczęśliwego życia. Katarzyna zgłosiła się do innego ośrodka adopcyjnego. Tam również mówiono, że proces adopcyjny nie będzie łatwy, ale kobieta nie miała poczucia dyskryminacji i odrzucenia. Decyzja o adopcji musi być w pełni przemyślana. Dziecko nie może być lekiem na biologiczną bezdzietność, samotność, smutek. To nie akt desperacji. – Adopcja to powołanie, które rodzi się ze szczerego pragnienia przyjęcia dziecka. Pragnienia, a nie potrzeby, bo to dwie różne rzeczy. I jeśli z całą szczerością i przekonaniem jesteś w stanie powiedzieć, że to pragnienie w twoim sercu jest, to żadna procedura adopcyjna nie będzie ani zbyt długa, ani zbyt trudna – przekonuje Agata Komorowska. polecamy
adopcja dziecka forum 2017